Po nie zbyt udanej prezentacji Xbox One w maju, wszystkie cozy skierowały się ku Microsoft z pytaniem "czy naprawią swoje ubytki w wizerunku po takiej fali negatywnych komentarzy". Jestesmy własnie po konferencji prasowej Microsoftu na E3 gdzie obiecali nam gry i wysyp powodów dla których warto kupić Xbone. Udało im się to? No cóż...
Nie do końca...
Przedstawili Xbox One w bardziej pozytywnym świetle to im trzeba przyznać, jednocześnie nie zapominając o Xbox 360 które przecież ma się świetnie i ciągle wychodzą na niego bardzo dobre gry.
Microsoft pokazało nam serię dobrych gier jakie mają wyjść na xbone, między innymi Forza 5, Dead Rising 3, The Witcher III, Quantum Break, bardzo interesujący Project Spark, Ryse, Sunset Overdrive, Titanfall, no i oczywiście wisienkę na torcie: Metal Gear Solid V. To bardzo mocny lineup trzeba im przyzna. Na deser dostaliśmy także zapowiedź Panzer Dragon i chyba jednej z najbardziej oczekiwanej gry już od... 18(!)lat? Killer Instinct powraca!
Nastroje ostudziły nieco Minecraft i World of Tanks które są taak jak najbardziej super znane i w ogóle... taa... czy naprawdę kupuje się konsolę stacjonarną żeby zagrać na niej w World of Tanks? No właśnie. To było bardziej łapanie się brzytwy niż coś konkretnego.
Microsoft chyba zapomniało, że jakości konsoli nie ocenia się na podstawie ilości FPS'ów jakie na nią wychodzą.
Co do nowej konsoli, Microsoft zaprezentowało jeszcze jakie zmiany zajdą w Xbox Live a propo Xbone i ujawnili cenę konsoli: 499$. Wow. Troszkę drogo nawet jak na next gen na którego nie zapowiedziano żadnej dobrej gry... poza Halo które było oczywistą oczywistością, że prędzej czy później pojawi się na nowym boxie.
Tak czy siak, nie najgorsze wystąpienie Microsoftu. Zdecydowanie lepsze niż w poprzednich latach i mimo iz pozostał pewien niesmak a propo DRMów i konieczności logowania się co 24h i faktu, że twoja konsola zawsze cie widzi i zawsze cie słyszy - było ok. Tylko czas pokaże czy te"ok" okaże się wystarczające.



0 komentarze:
Prześlij komentarz