Co nowego?

Na stronę trafia obiecana recenzja Fez - gry która w innowacyjny sposób zmieniła nasze spojrzenie na rozrywkę. Zapraszam także do Indie Extravaganzy - podsumowania i zestawienia wszystkich najlepszych Indie projektów i kampanii Kickstartera które warto śledzić! 2014 jest bowiem rokiem premier większości z nich. Top Artykuł 2013 roku! - Historia Pokemona Mewtwo
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aktualności. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aktualności. Pokaż wszystkie posty
Kategoria , ,

Polska Smashuje!

Bardzo dobra wiadomość, dla wszystkich fanów Nintendo, a zwłaszcza Super Smash Bros w Polsce! Do premiery SSB na 3DSa zostało 10 dni, a tym czasem w Polsce organizuje się społeczność smasherów. Ruszyło forum poświęcone właśnie tej serii, nastawione na zrzeszanie fanów Nintendo, organizowanie turniejów i informowanie o już zorganizowanych. Jak widać, fani Nintendo w Polsce potrafią się zrzeszać i zdziałać wiele, jeśli tylko chcą :)
Zapraszam was na SMASH FEST pod TYM linkiem.

Kategoria

Wiosenna gorączka!

Szukasz fajnych gier po okazyjnych cenach na wiosenne wieczory? Nie ma chyba lepszego okresu na kupowanie niż teraz! W internecie panuje istny szał na wyprzedaże!
Całą manie obniżania cen kilka dni temu zaczęło The Humble Store oferując codziennie nowe gry do 75% taniej od 6 do 21 Maja. To wariactwa wczoraj dołączyło się GOG.com oferując limitowane, ekstra obniżki lub szanse na darmową grę co kilka minut. Humble nie pozostało na to obojętne. Od dzisiaj przez następne 14 dni, można codziennie załapać się na nowy Humble Daily Bundle. W takiej sytuacji nic tylko dziękować Valve, że nie zrobili podobnej akcji na Steam... nasze portfele by chyba tego nie przeżyły!

W dzisiejszym Humble Daily Bundle dostać można, płacąc 9$ aż 10 gier! W tym Saint Row 1/2, Dead Island GOTY, Metro 2033, Raisen 1/2 i Sacred 2.
Bundle aktualizować będą się codziennie około 20 czasu Polskiego.

Na GOGu istny szał. Co parę minut na sprzedaż ląduje nowa gra, obniżona nawet o 90% ale... w limitowanej ilości jedynie paruset sztuk! Gra zmienia się w momencie, gdy wszystkie zostaną wyprzedane. Poza tymi błyskawicznymi sprzedażami, czasem trafiają się także gry całkiem za darmo. Nic dziwnego, że GOG przygotowało slogan na swoją wiosenna wyprzedaż "100 great titles up to 90% off, chance to get free games, limited stock, no sleep". Wczoraj np. za 1.80$ można było dorwać Hitman 2, dzisiaj za podobną cenę Teslangrad.

Poza tymi błyskawicznymi wyprzedażami i Humble Store i GOG ma też serie obniżek stałych. Humble aktualizuje swój sklep o nowe obniżki każdego dnia. Zachęcam do zaglądania, bo naprawdę tanio można dostać takie perełki jak Papers, please, Age of Empire III, Kingdon Rush, Bard Barian, Retro City Rampage, Deadfall Adventures i wiele wiele wiele innych mniejszych lub większych gier.

A teraz linki do sklepów:

Kategoria , , , , , ,

Wyciekła lista gier dostępnych na E3!?

Maj to cudowny miesiąc, nie dla tego, że w końcu przyszła wiosna, maturzyści mają wolne a wokoło pachnie świeżo ciętą trawą. Maj to nic innego jak (nie)sławny "Rumor Month" - wielki szał na plotki i wycieki informacji do sieci tuż przed wielką ciszą i gorączkowo oczekiwanym przez wszystkich graczy E3. Tym razem jednak leakerzy chyba przeszli samych siebie... parę dni temu do sieci za pośrednictwem NeoGAF trafiła rozpiska całej konferencji prasowej Sony na E3, która została potwierdzona przez liczne źródła jako prawdziwa (więcej info u źródła TUTAJ ). Dzisiaj natomiast do sieci wyciekł bardzo istotny dokument... mianowicie lista gier jakie będą prezentowane na konferencjach prasowych i budkach wielkiej trójki. Brakuje na niej jedynie gier które będą prezentowane w prezentacji Nintendo, gdyż ta odbędzie się, tak samo jak rok temu, wyłącznie jako cyfrowy stream. Nikt więc nie wie co się na niej znajdzie. Ale za to znamy wszystkie grywalne dema jakie Nintendo ma zamiar zaprezentować na show floor i jest tam, między innymi, nowa Zelda na WiiU zatytułowana "Shards of Nightmare". Jest też nowy tajemniczy Pokken Fighters (prawdopodobny nowy tournament fighter z Pokemonami.

U pozostałych z wielkiej trójki mamy na przykład God of War 4 jako CGI Trailer na konferencji Sony i Beyond Good and Evil 2 Gameplay Trailer na konferencji Microsoftu. Na ile to wszystko okaże się prawdziwe? Trzeba przyznać, ze lista jest bardzo realistyczna i bardzo ekscytująca. Ale do rzeczy - oto i ona!

Microsoft Conference:
  •     Beyond Good & Evil 2 gameplay for Xbox One
  •     DirectX 12 trailer for Xbox One
  •     Fable Legends gameplay for Xbox One
  •     Forza Horizon 2 gameplay for Xbox One
  •     Gears of War 4 gameplay for Xbox One
  •     Halo 5 tech demo for Xbox One
  •     Kinect TV & Shows trailer for Xbox One
  •     Call of Duty: Advanced Warfare gameplay for Xbox One
  •     Quantum Break gameplay for Xbox One
  •     Star Wars: Battlefront III gameplay for Xbox One
  •     Titanfall DLC gameplay for Xbox One

Microsoft Show Floor:
  •     Dragon Age: Inquisition (Xbox One)
  •     EA Sports UFC (Xbox One)
  •     Fable Legends (Xbox One)
  •     FIFA 15 (Xbox 360/One)
  •     Forza Horizon 2 (Xbox One)
  •     Killer Instinct (Xbox One)
  •     Madden NFL 15 (Xbox One)
  •     Middle-Earth: Shadow of Mordor (Xbox One)
  •     NHL 15 (Xbox 360/One)
  •     Project Spark (Xbox One)
  •     Sunset Overdrive (Xbox One)
  •     Quantum Break (Xbox One)

Sony Conference:
  •     Destiny gameplay for PS4
  •     DriveClub trailer for PS4
  •     God of War 4 CGI for PS4
  •     Indie Games trailer for PS3/PS4/Vita
  •     inFamous: Second Son DLC gameplay for PS4
  •     The Order: 1886 gameplay for PS4
  •     Uncharted 4: The Sunken Blade tech demo for PS4
  •     Watch_Dogs gameplay for PS4

Sony Show Floor:
  •     Alien: Isolation (PS3/PS4)
  •     Batman: Arkham Knight (PS4)
  •     Destiny (PS4)
  •     Disgaea 4 (Vita)
  •     DriveClub (PS4)
  •     EverQuest Next (PS4)
  •     Hatsune Miku - Project DIVA - F 2nd (Vita)
  •     Lords of the Fallen (PS4)
  •     Natural Doctrine (Vita)
  •     Planetside 2 (PS4)
  •     The Order: 1886 (PS4)
  •     Ultra Street Fighter IV (PS3)
  •     Watch_Dogs (PS4)

Nintendo Show Floor:
  •     Bayonetta 2 (Wii U)
  •     Castlevania: Symphony of the Night 2 (3DS)
  •     Hyrule Warriors (Wii U)
  •     Mario Kart 8 (Wii U)
  •     Monster Hunter 4: Ultimate (3DS)
  •     Pokken FIghters (Wii U)
  •     Sonic Boom (3DS/Wii U)
  •     Super Smash Bros. U (Wii U)
  •     Super Smash Bros. 3D (3DS)
  •     Theatrhythm Final Fantasy: Curtain Call (3DS)
  •     The Legend of Zelda: Shard of Nightmare (Wii U)
  •     Xenogears: Origins (Wii U)
Leak w formie zdjęcia znajdziecie TUTAJ
Oczywiście... pamiętajmy, że to tylko plotki. Wszystko jeszcze może okazać się wyssane z palca. Pikanterii jednak całej sytuacji dodaje potwierdzenie autentyczności tego wycieku u "dwóch rzetelnych źródeł". Co o tym myślicie? Podekscytowani na E3? Mamy już wersję beta naszych list do skreślania w czasie konferencji ;)

Kategoria ,

Heartbleed: Gracze zmieńcie hasła

Od kilku dni w sieci panuje blady strach - luka w zabezpieczeniach szyfrującej biblioteki OpenSSL zwana Heartbleed spędza sen z powiek działom IT mnóstwa firm i administratorom serwerów. Dziura uderzyła w spory procent serwerów, na których "stoją" tysiące stron i wpłynęła także na witryny związane z gamingiem.

Z OpenSSL korzystają nie tylko same strony odpalane na pecetach, ale także routery. Również smartfony oparte na Androidzie 4.1.1 zostały wskazane jako zagrożone. W dużym skrócie - luka umożliwia podczas nawiązywania połączenia z serwerem wyciągać z jego pamięci pakiety informacji w porcjach po 64 kilobajty. Serwery przetwarzają mnóstwo danych, więc jedna paczka może zawierać rzeczy zupełnie nieprzydatne nawet dla żądnego sensacji hakera, ale - jak wiadomo - w bazie danych mogą znaleźć się choćby hasła użytkowników czy inne poufne informacje.

Oczywiście najbardziej zalecaną metodą zapobiegania złym skutkom działania Heartbleed jest zmiana haseł, szczególnie jeśli używamy jednego w różnych usługach, kiedy luka w OpenSSL zostanie załatana przez dostawców. Przed załataniem, co logiczne, nie ma to sensu. Problem w tym, że (wybaczcie prostą formę) aktualizacja wszystkiego może potrwać całe lata. A szkody już mogły zaistnieć, bo o luce dowiadujemy się po dwóch latach.

Wśród dużych stron, które otrzymały negatywny wynik w testach, kiedy rozprzestrzeniła się wieść o luce, znalazły się m.in. Yahoo, Imgur, Flickr i WeTransfer. Zmiany haseł polecają też Facebook, Google, Amazon i Dropbox.
Z szyfrowania połączeń korzysta też wiele witryn związanych z grami. Na ogromnej liście testowanych domen znajduje się m. in. Steam Communities, jednak sam sklep Steama wskazano jako bezpieczny. Serwis Digital Trends skontaktował się jednak z największymi firmami i cytuje komentarz Valve o naprawieniu szkód, więc dla bezpieczeństwa warto jednak swoje hasło zmienić. Stuprocentowo bezpieczne są - cytując DT - Battle.net, EVE Online, MLG.tv i Xbox Live. Nie wszędzie doczekano się oficjalnego komentarza, ale zmiana haseł jest zalecana w usługach m.in. GOG, Battlelog, Apple Game Center, Call of Duty, Humble Bundle, Origin, PlayStation Store, League of Legends czy Wargaming. Także Mojang przyznał, że oberwały serwery Minecrafta.
Pełną listę wraz z komentarzami i statusem znajdziecie TUTAJ.

Co robić po zmianie hasła, by nie wpaść w tę samą dziurę? Na przykład korzystać z pluginów, które sprawdzają, czy strona, z której korzystamy, jest dziurawa - jednym z nich jest wtykany do Chrome'a Chromebleed lub specjalny dodatek do Firefoxa.

Jest to fragment szerszego artykułu autorstwa Adziora - redaktora CD-Action.
Więcej na ten temat znajdziecie w artykule CD-Action gdzie zapraszam do dyskusji.
Dziękujemy serwisowi za rozpowszechnienie tej informacji w środowisku Polskich graczy. Jego fragment jest tutaj zamieszczony wyłącznie w celu rozpowszechnienia informacji i promowaniu oryginalnego artykułu na stronie z którego pochodzi. Dzielcie się wieścią także i w waszych środowiskach drodzy czytelnicy. Sprawa wygląda poważnie.

Z drugiej strony, jak wspomniał też autor artykułu, nie ma większego sensu zmieniać teraz na siłę hasła dla każdego konta. Pomocne będzie to tylko, jeśli akurat wpasujemy się w moment, kiedy portal zostanie już zaktualizowany a luka usunięta, więc jest to w sumie loteria.

Póki co jedyna stroną która "zmusza" swoich użytkowników do zmieniania haseł jest Tumblr.

Kategoria , ,

Regionlock na Steam


Ważna informacja dla wszystkich użytkowników Steam!
Valve wprowadziło w swoim systemie pewną istotną zmianę. Mianowicie pewne gry (lista poniżej) zostały zablokowane regionalnie. W konsekwencji posiadacze poniższych tytułów, póki co, nie mają możliwości kupowania ich dla użytkowników z innych regionów, a co do niektórych tytułów, nawet ich używania, jeśli jeśli mają już je na swoim koncie, a wcześniej otrzymali je od użytkowników z innego regionu.
Lista gier które zostały zablokowane w sklepie Steam to:


  • Rust
  • Banished
  • 7 Days to Die
  • The Banner Saga
  • Thief
  • South Park
  • Hawken
  • Hegemony Rome: The Rise of Caesar
  • Divinity: Original Sin
  • Kerbal Space Program
  • Assetto Corsa
  • Deadfall Adventures
  • Men of War Assault Squad 2
  • Payday 2
Lista gier które zostały zablokowane retroaktywnie (całkowite zablokowanie możliwości korzystania z zakupionej gry) to:


  • Banished
  • Rust
  • South Park
  • Thief
  • Kerbal Space Program
  • Hawken
Przyczyną takiej decyzji był bardzo aktywny rynek sprzedaży poza platformą Steam. Gracze z regionów takich jak np. Rosja czy Ameryka, którzy mogą pochwalić się niższymi cenami gier kupowanych cyfrowo, sprzedawali je po swoich, niższych cenach innym użytkownikom z innych regionów, u których gry te były droższe (nawet o kilka dolarów). Po transakcji gry były wysyłane jako Gift w systemie Steam.
Obawiam się, że problem nie dotyczy tylko krajów takich jak Brazylia, które notorycznie borykają się z problemem drogich gier. My Europejczycy, w porównaniu do np. Amerykanów, płacimy sporo więcej za każdy tytuł, przez nieuczciwy międzynarodowy przelicznik 1$ = 1€ = 0.70£.

Moim zdaniem, nie do przyjęcia jest wprowadzanie Regionlocku na międzynarodowa platformę cyfrową, która przecież słynie z bycia wolną od tego typu praktyk. A jeszcze niedawno, wszyscy cieszyli się, że konsole przestają mieć blokady regionalne, jednocześnie mając pretensje do Nintendo, że wciąż praktykuje taki system, nawet na konsolach przenośnych.


źródło: http://www.reddit.com/

Kategoria , ,

Cukierkowy bałagan

Postanowiłam napisać mały artykuł opisujący aferę King'a i Candy Crush Saga, bo zadziwiająco mało osób w Polsce w ogóle słyszało o tej sprawie, a jest niesamowicie godna uwagi i pokazuje jak absurdalne jest światowe prawo patentowe. Candy Crush Saga - Facebookowa i mobilna gra studia King, zbiera rozgłos w Internecie na wszelkich stronach... wcale nie z miłych powodów. Studio King bowiem zaczęło od jakiegoś czasu prowadzić bardzo, ale to bardzo agresywną "kampanię" na rzecz swojej gry, rzekomo nastawioną na ochronę swoich własności intelektualnych, ale robi to w tak jawnie absurdalny, lecz zgodny z prawem sposób, że aż nie w sposób w to uwierzyć.

Ale do rzeczy: Candy Crush Saga to gra w stylu "connect three elements" - gatunek gier logicznych doskonale nam znany czy to z serii Bejeweld, Zoo Keeper, nawet Pokemon Link! - no nie da się zliczyć. Polega na układaniu pewnych elementów w rządki po trzy, by znikły z ekranu i wbiły nam trochę punktów.
CCS zyskuje od 2012 roku niesamowitą popularność na Facebooku i urządzeniach mobilnych, a dobowy zysk jaki przynosi z mikrotransakcji i reklam wynosi około 600tys. dolarów. Stale utrzymuje się na pierwszych pozycjach w AppStore czy Google Play, zdobyło nawet nagrodę "gry roku 2013" Eurogamera! Tylko pogratulować Kingowi takiego sukcesu prawda?

Nic by w tym nie było dziwnego gdyby nie to, że owe studio zaczęło od jakiegoś czasu dziwnie szaleć. Wszystko zaczęło się w momencie, gdy parę miesięcy temu King przyjęło w swoje szeregi nowego wiceprezesa do spraw brandingu i marketingu, panią Nicki Sheard - byłą Dyrektor do spraw Marketingu i odbiorców BBC. Studio krótko po tym jak zatrudniło nowego doradcę z, można powiedzieć, wysokich progów, złożyło wnioski o zarejestrowanie jako własność (trade mark) słów takich jak "Candy" i "Saga". Całe to posunięcie wywołało burzę w momencie, gdy okazało się, że urząd patentowy te wnioski zaakceptował. I od tej pory każda gra, która ma w swojej nazwie słowa Candy albo Saga łamie prawo autorskie Kinga, który do tych słów posiada prawo na wyłączność.
Pomijając fakt, że równie dobrze ktoś w ten sposób mógłby sobie zastrzec prawo do czegoś takiego jak trawa i zabronić komukolwiek chodzenia po niej (bo i tak bardzo powszechny w grach jest motyw słodyczy), najgorsze stało się to, że King zaczął swoje nowo nabyte prawo bardzo, ale to bardzo wykorzystywać. Jakiś miesiąc temu Stoic Studio - twórcy gry Banner Saga z gatunku Taktycznego RPG w klimatach Wikingów (swoja droga, świetna gra, ogromny sukces na Kickstarterze!) - otrzymało informację od Kinga, że ci pozywają ich za sprawą używania w tytule gry słowa Saga, co ich zdaniem wpływa "myląco na konsumentów". Absurdalne? Z punktu widzenia każdego przeciętnego człowieka - tak. Bo przecież gier ze słowem Saga w tytule są setki, a samo Banner Saga jest grą zupełnie innego gatunku i charakteru. Ale co się okazuje, King tą sprawę póki co... wygrywa. Sprawa jest obecnie w toku, ale jak dowiedzieliśmy się od Stoic, może okazać się na tyle skomplikowana, że zamyka to developerom możliwość wypuszczenia kontynuacji dla swojej gry! W świetle prawa każda gra, która ma w swojej nazwie słowo Saga łamie prawo autorskie Kinga. I tyle.
Stoic jakoś się w tej sprawie trzymają, miejmy nadzieję, że ostatecznie ja wygrają i King dostanie za swoje. Po takiej aferze pewnie już więcej się nie zabiorą za oskarżanie losowych gier o byle co... prawda?
Niestety nie... i do tego sprawa robi się coraz bardziej pikantna!
Candy Crush Saga należy do gatunku, który istnieje praktycznie  "od zawsze”. Ale mimo, że jest przedstawicielem gatunku, którego King sam nie stworzył, to na dobrą sprawę samo CCS jest... plagiatem innej gry. Tak. Candy Crush Saga jest bezpośrednią kopią gry o nazwie Candy Swipe, która powstała w 2010 roku. Jak widać na poniższym obrazku, bardzo wredną bezpośrednią kopią...
Oryginalny twórca Candy Swipe po cichu walczył z plagiatorem. Odpowiadał na oskarżenia, że to on rzekomo skopiował CCS, kiedy sytuacja była zupełnie odwrotna. Kingowi było to jak najbardziej nie w smak i postanowił ze swoim największym rywalem coś zrobić. Postanowił prawnie odebrać Runsome Apps prawo do używania nazwy Candy Swipe, przy okazji wykupując prawa do nazwy Candy Crusher, co ze względu na szereg podobieństw ostatecznie może odebrać Albertowi Ransomowi prawa do jego własnej gry.
W odpowiedzi, twórca gry Candy Swipe, Ransome, napisał list otwarty do King'a. Taka była jego treść (wklejam oryginał po angielsku)
So much so, that I have hundreds of instances of actual confusion from users who think CandySwipe is Candy Crush Saga, or that CandySwipe is a Candy Crush Saga knockoff. So when you attempted to register your trademark in 2012, I opposed it for "likelihood of confusion" (which is within my legal right) given I filed for my registered trademark back in 2010 (two years before Candy Crush Saga existed). Now, after quietly battling this trademark opposition for a year, I have learned that you now want to cancel my CandySwipe trademark so that I don't have the right to use my own game's name. You are able to do this because only within the last month you purchased the rights to a game named Candy Crusher (which is nothing like CandySwipe or even Candy Crush Saga). Good for you, you win. I hope you're happy taking the food out of my family's mouth when CandySwipe clearly existed well before Candy Crush Saga.

I have spent over three years working on this game as an independent app developer. I learned how to code on my own after my mother passed and CandySwipe was my first and most successful game; it's my livelihood, and you are now attempting to take that away from me. You have taken away the possibility of CandySwipe blossoming into what it has the potential of becoming. I have been quiet, not to exploit the situation, hoping that both sides could agree on a peaceful resolution. However, your move to buy a trademark for the sole purpose of getting away with infringing on the CandySwipe trademark and goodwill just sickens me.

This also contradicts your recent quote by Riccardo in "An open letter on intellectual property" posted on your website which states, "We believe in a thriving game development community, and believe that good game developers – both small and large - have every right to protect the hard work they do and the games they create."

I myself was only trying to protect my hard work.

I wanted to take this moment to write you this letter so that you know who I am. Because I now know exactly what you are. Congratulations on your success!
Sincerely,
Albert Ransom
President (Founder), Runsome Apps Inc.
Wszyscy pamiętamy, jak jakiś czas temu Apple miało modę zastrzegania sobie wszystkich i wszystkiego, nawet zaokrąglonych brzeżków na ikonach aplikacji z czego wszyscy żartowali na potęgę, pozywali o byle głupoty, połowę spraw wygrywali, połowę przegrywali, ale chyba aż do tego stopnia nikt jeszcze nie doprowadził, do jakiego dochodzi teraz przy Candy Crush Saga.
Ja głośno nawołuję do bojkotu tej gry. Nie pobierajcie jej na tablety ani telefony, nie grajcie w nią na Facebooku. Może nawet kupcie Banner Saga, która jest grą fenomenalną, a jak znajdziecie gdzieś Candy Swipe, też pobierzcie, od tak, żeby zrobić Kingowi na złość.

Za to EA już bodajże 3 lata z rzędu otrzymuje tytuł "Worst Company in America" za to jaką prowadzą politykę wobec swoich pracowników czy klientów. Chyba jednak King powinien dostać ten tytuł w tym roku...
I na razie na tym cała sprawa się kończy. Wnioski wyciągnijcie sami.
Będę was informować o nowych rewelacjach, jak tylko się ukażą.

Kategoria , ,

Raport: sprzedaż konsol Nintendo

Nie ma co się czarować: Nintendo ma problem z obecną generacją. WiiU sprzedaje się słabo, a 3DS dopiero teraz, po 2 latach obecności na rynku, zaczyna przynosić zyski. W ten czwartek Nintendo przedstawiło ogromną konferencje wśród swoich udziałowców na temat zmian jakie chcą wprowadzić w przyszłym roku fiskalnym, by poprawić swoja sytuacje. Przewidują spółki z nowymi partnerami, oddawanie licencji na serie i postacie nie tylko związane z grami video, rozbudowanie i usprawnienie swoich serwisów sieciowych, program lojalnościowy dla stałych klientów itp. Jako jedyny producent konsol/gier na świecie zauważył także problem nierówności cenowej ze względu na sytuacje finansową i podatki w niektórych krajach (jak Brazylia np.) gdzie gry i konsole kosztują nie raz o 300$ więcej niż w pozostałych częściach świata, ze względu na ogromne koszta dystrybucji, cła itp. Nintendo ma zamiar zwalczyć ten problem, ożywić rynki tamtych krajów i (powiedzmy to sobie szczerze) w związku z tym zagarnąć tamtejsze nisze konsumenckie dla siebie (a są to wielomilionowe nisze).

Wciąż jednak Nintendo znajduje się pod ostrzałem krytyków. Nie jest to nic nowego, firma z Kyoto właściwie już od lat 90tych jest bez przerwy atakowana o wszystko za wszystko, często bez większego pokrycia zarzutów w faktach. Jednym z najpopularniejszych zarzutów które w sumie stereotypowo utrzymują się po dziś dzień, jest stwierdzenie, że fani Nintendo kupują konsole tylko dla jednej góra dwóch gier i nie są już dalej zainteresowani nowym softem lub w ogóle graniem w przyszłości. Co jednak pokazują statystyki poniżej - jest to całkowicie błędne rozumowanie. Konsole Nintendo zawsze miało wysoki odsetek gier przypadających na każdą kupioną konsolę, o wiele większy niż konsole Sony czy Microsoftu, przeciętny gracz Nintendo kupuje w raz z konsolą około 5/6 gier a w przypadku GameCubea (mimo, że konsola sprzedała się bardzo słabo) to aż 9!

Nintendo Entertainment System (Famicon)

Total Sales: 61.91 Million Software: 500.01 Million Attach Rate: 8.08

Game Boy (including Pocket and Color edition)

Total Sales: 118.69 Million Software: 501.11 Million Attach Rate: 4.22

Super Nintendo Entertainment System (Super Famicon)

Total Sales: 49.1 Million Software: 379.06 Million Attach Rate: 7.72

Nintendo 64

Total Sales: 32.93 Million Software: 224.97 Million Attach Rate: 6.83

Game Boy Advance

Total Sales: 81.51 Million Software: 377.42 Attach Rate: 4.63

GameCube

Total Sales: 21.74 Million Software: 208.57 Million Attach Rate: 9.59

DS

Total Sales: 153.98 Million Software: 942.32 Million Attach Rate: 6.12

Wii

Total Sales: 100.9 Million Software: 892.34 Million Attach Rate: 8.84

3DS (as of January, 2014)

Total Sales: 42.74 Million Software: 152.29 Million Attach Rate: 3.56

Wii U (as of January, 2014)

Total Sales: 5.86 Million Software: 29.37 Million Attach Rate: 5.01

Fakt faktem, to tylko bardziej obrazuje nam klęskę WiiU, które przy dobrych wiatrach może osiągnie poziom Nintendo 64 pod koniec swojego życia. W dzisiejszych czasach jednak wyniki rzędu 30 a nawet 50 milionów nie są wcale optymistyczne. Co w latach 80 było dużym sukcesem, dziś jest traktowane jako słabe lub przeciętne. W sprzedażach konsol poprzedniej i obecnej generacji, celuje się bardziej w wyniki sprzedaży około 80 milionów.

Kategoria , ,

Indie Extravaganza


Po zeszłorocznym bumie na Kickstartera przyszedł czas na podsumowania. Większość gier którymi byliśmy podekscytowani i wspieraliśmy tak ochoczo, albo już w jakimś stopniu wyszła na Steam Wczesny Dostęp (i nie raz zawiodła bo oczekiwaliśmy jednak czegoś innego) albo ma swoją premierę w tym roku. Ze wszystkich Kickstarterów jakie przejrzałam i pamiętam, najbardziej podekscytowana jestem... no właśnie. Oto lista Gier, głównie niezależnych studiów, które mają swoje premiery w tym roku i po prostu nie mogę się doczekać, aż w nie zagram! Wiele z nich już teraz zyskało sporą popularność w sieci i olbrzymi rozgłos.

Shovel Knight
Co mogę powiedzieć o tej grze. Ogromny sukces na Kickstarterze, zebrał 311tys. chcąc 75tys. Wygląda cudnie. 8bitów w pełni tego słowa znaczeniu, ociekające nostalgią połączenie Megamana i DuckTales - dwóch czołowych tytułów z NESa (Pegazusa) które chyba wszyscy znają i dalej kochają - bo obie te serie są kontynuowane w jakimś stopniu. Premiera w pierwszej połowie tego roku na Steam, 3DSa i WiiU


A Hat in Time
Kolejna wielka niespodzianka Kickstartera. A Hat in Time to gra z nieistniejącego już praktycznie gatunku platformer collect-a-thon do którego należało wiele gier z Nintendo 64 takie jak Banjo Kazooie czy DonkeyKong64. Ma wyjątkowy, bajkowy klimat, duże poczucie humoru i zapowiada się niezwykle ciekawie. Premiera w tym roku na Steam i WiiU


Rime
Niespodzianka zeszłorocznego E3, może nie do końca Indie ale nie pochodzi z dużego studia. To Puzzle Adventure w klimatach nie co Wind Wakera. Ma przecudny urok, ogromny świat który czeka na podróżnika który go odkryje i mityczną aurę wokół siebie. To może być bardzo ciekawy tytuł. Premiera bliżej nieznana, ale mówi się o 2014 jako targecie, wyłącznie na PlayStation 4


No Mans Sky
Innowacyjność która zapiera dech - tyle można powiedzieć o tej grze. Ma przecudne wizualia, nieznaną jeszcze nikomu, tajemniczą fabułę i koncepcje której nie przebije chyba nic - gracz udaje się na podbój kosmosu. Cała gra jest wszechświatem, w 100% Open World. Możemy na każdej planecie wylądować, zwiedzić ją, każda jest inna, każda ma swoje życie, swoje zasady, możemy płynnie latać między nimi naszym statkiem, lub wędrować po wszechświecie, zupełnie gdyby był... prawdziwy. Premiera możliwie w tym roku na PC, ale po ostatnich kłopotach studia (które ucierpiało z powodu powodzi) może okazać się to trudne. Mimo to, Hello Games zapowiedziało, że projekt nie opóźni się.


The Girl and the Robot
Gra w której wcielamy się w dziewczynkę i jej robota, na przemienne ich kontrolując by doprowadzić ich do określonego celu bądź by rozwiązać jakąś zagadkę. Gra może przypominać nie co Spirit Tracks kiedy rozgrywka toczyła się w Tower of Spirits. Ma wyjątkowo artystyczny klimat, jednocześnie nowoczesny (roboty i steampunk) jak i mitycznie klasyczny (niczym ze starożytności). Wyjdzie w tym roku zarówno na PC jak i WiiU dzięki nie najgorszemu zakończeniu kampanii Kickstarter


Hyper Light Drifter
Gra utrzymana w klimatach retro futuryzmu (no wiecie... geometryzacja, efekty świetlne, chromowane maszyny itp) i tu od razu powiem - uwielbiam ten styl. A do tego cała gra wygląda jak Diablo lub Zelda więc... nie można tego nie pokochać! Przepiękny pixelart, bardzo klimatyczna, mroczna atmosfera, przerażające robo-olbrzymy jak z Attack on Titan. Nie mogę się doczekać tej gry. Premiera w tym roku, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem na PC/ Linux, Mac PS4, Vita, WiiU i OUYA.


Child of Light
Klasyczny RPG - turówka na pozór. Interaktywna, ilustrowana opowieść w rzeczywistości. Rysowana prawdziwą akwarelą, nie sztucznie renderowaną, dzięki niesamowitej technologii jaką zapewnia silnik UBIArt. To dowód na to, że gry czerpią wiele z tradycyjnych sztuk i że warsztatów naturalnych nie powinniśmy porzucać. Czekam na tą grę głównie ze względu na jej narracje i grafikę, bo gameplay, jak to w większości JRPGów, może być, no... nie koniecznie porywający. Wyjdzie w tym roku na wszystkie główne platformy nie handheldowa oraz PC dzięki Uplay.


Mighty no. 9
Gra twórcy Megamana która wygląda jak Megaman którego Capcom porzuciło jak niechciane dziecko, dojąc go do ostatniego dolara. Projekt niezależny, masowy, epicki. Kto wie? Może teraz to No. 9 będzie kontynuował dzieło Blue Bombera dla przyszłych pokoleń? Duże prawdopodobieństwo, że nie wyjdzie w tym roku. Ale oczekiwać możemy go na wszystkich głównych platformach, także handheldowe i past-gen oraz PC, Linux i MAC. Zebrał na Kickstarterze grubo ponad 3 miliony dolarów.







Shantae: Half-Genie Hero
Nie można mówić o Hyper Light Drifter i Mighty No. 9 nie wspominając o ich projekcie-siostrze: Shantae. Way Forward bardzo stara się by ożywić klasyka z lat GameBoy Color, gdzie Shantae była jednym z najlepiej sprzedających się tytułów. A po ostatnim sukcesie z Duck Tales Remastered można spodziewać się po nich naprawdę wiele! Zebrali blisko jeszcze raz tyle ile chcieli, zamierzają wydać grę najszybciej, jak to będzie możliwe, na wszystkie główne platformy oraz Steama.


Stonehearth
Ta gra urzekła mnie, gdy zobaczyłam ją na Kickstarterze. Wygląda jak Minecraft, ale w rzeczywistości jest czymś z pogranicza Civilization i Warcraft. Budujemy własne miasta, walczymy z potworami, szkolimy jednostki, kopiemy złoża, a to wszystko opatrzone... w śliczne kosteczki. Premiera na PC, podobno już nie długo!


Soulsaga
Manifestacja fanów KLASYCZNYCH JRPGów z tak 90tych, zanim FF stało się skomplikowanym olbrzymem w którego nikt już nie gra. Fabuła wydaje się urocza, grafika jest nieprzesadzona, lekko utrzymana w duchu gier z ery 64 bitów i PlayStation One. Swoją popularność na Kickstarterze zdobyła głównie dzięki ogłoszeniu chęci wydania jej na WiiU. Wyjdzie także na Vite, PS4, PC, MAC i Linux.


Tiny Keep
Powiem wprost: Lubie dungeon crawlery. Ale nie koniecznie te japońskie. Standardowy hack 'n slash w zawiłych katakumbach bez większego celu czy fabuły, najlepiej w losowo generowanym świecie - to coś dla mnie na krótkie sesje dla relaksu (które po 10 minutach okazały się zająć nam 3 godziny). Tiny Keep wygląda właśnie jak gra której szukam. wyjdzie pod koniec tego roku na PC



Krótkie podsumowanie całej tej listy: Kolejny dowód na to, że czołowi Game Developerzy zbyt szybko porzucają stare schematy na rzecz "nowych innowacyjnych rozwiązań". Najbardziej popularne projekty Kickstartera okazują się być grami wzorowanymi na zapomnianych gatunkach, stylach, lub prostymi grami dającymi dużo rozrywki zachowując minimalizm w formie. Albo są po prostu czarujące wizualnie wcale nie wyciskając siódmych potów z wielordzeniowych procesorów najnowszego typu kart graficznych. Graczom brakuje tradycji, ale i świeżości i przede wszystkim wolności. I trzeba to podkreślać, by świat gier zrozumiał w końcu, że Zombie FPSy to tylko przelotna moda która mam nadzieje, szybko minie (no bo serio... ile "innowacyjnych i niepowtarzalnych" zombie fpsów i fpsów w ogóle jeszcze zasypie każde e3 i połowę Steama? przecież to chore... a potem wielkie zdziwienie i oburzenie, że Zelda na 3DSa i Mario na WiiU dostają tytuły gier roku a The Last of Us im tylko liże buty. Ale to temat na osobny artykuł. w każdym razie widząc te grube MILIONY jakie ludzie pompują w projekty na kickstarterze tylko utwierdza mnie w moim przekonaniu i dowodzi, że wiele ludzi tak myśli, może nawet większość. Po prostu nie krzyczymy).

Kategoria ,

Żegnaj, Yamauchi-san

Mało znana w Polsce ale za to doskonale znana i szanowana postać na świecie. Człowiek odpowiedzialny za odnowienie całego rynku gier po wielkim krachu lat 80tych i były prezes Nintendo który prowadził ich politykę konsolową od czasów NESa po GameCube'a - Hiroshi Yamauchi - nazywany czasem ojcem chrzestnym gier video - zmarł w wieku 85 lat na zapalenie płuc. To smutny dzień dla Nintendo ale i całego rynku gier.

Yamauchi miał w swojej karierze wzloty i upadki, przypisuje się mu wiele wybitnych decyzji biznesowych które poskutkowały wypuszczeniem na rynek światowy konsoli NES co uzdrowiło go po niesławnym krachu lat 80tych wywołanym głownie przez Atari zalewające rynek bezwartościowymi grami. Posądzano go także o wiele nieudanych strategii biznesowych co skutkowało stopniowym pogrążaniem się Nintendo na rynku konsol z każdą następną generacją od VirtualBoya i Nintendo64 poczynając.
Od 1949 był prezesem Nintendo w Japonii; odszedł z firmy w 2002 roku mianując na swojego następce Satoru Iwata. Prowadził politykę "nie zadłużającą" - nigdy nie zaciągając kredytów na rozwój Nintendo co po dziś dzień skutkuje zerowym zadłużeniem spółki na rynku światowym - firma opiera się wyłącznie na swoich własnych zyskach i tradycja ta zostaje z powodzeniem utrzymywana po dziś dzień.
Zatrudnił do Nintendo między innymi Shigeru Miyamoto - zupełnie wtedy niedoświadczonego grafika w którym dojrzał potencjał i powierzał mu coraz to nowe zadania - dziś Miyamoto jest jednym z najwybitniejszych Game Designerów w historii. Prowadził firmę przez 53 lata aż do ery GameCube'a. To właśnie za czasów Yamauchi'ego Nintendo wypuściło najwięcej nowych IP, dominowały na światowym rynku rozrywki multimedialnej i przedstawiło tak kultowe postacie jak Mario czy Donkey Kong.
Był najbogatszym człowiekiem w Japonii, mimo, iż odmówił przyjęcia 9 milionów $ przyznanej mu wyprawki odchodząc z firmy, tłumacząc się, że te pieniądze mogą być lepiej wykorzystane na jej rozwój niż na jego prywatne potrzeby.

Hiroshi Yamauchi w dniu swojej śmierci wciąż był posiadaczem sporej części udziałów Nintendo (około 10%). Do niedawna był największym udziałowcem firmy. Nie wiadomo kto odziedziczy/przejmie po nim akcje spółki. Wielu analityków twierdzi, że może to sporo namieszać w samym Nintendo, bo posiadacz tak dużej ilości udziałów miał by prawo do współ-podejmowania kluczowych decyzji w firmie. TEORETYCZNIE nawet miał by siłę zmusić BigN do zaprzestania produkcji konsol w ogóle i skupieniu się wyłącznie na sofcie.
Najprawdopodobniej jednak pozostaną one w posiadaniu najbliższej rodziny Yamauchi'ego. Pozostawił po sobie trójkę potomstwa.

Kategoria

Mighty No. 9

Kolejny świetny Kickstarter na którego warto zwrócić uwagę. Legendarny game dev Keiji Inafune znany doskonale wszystkim fanom serii MegaMan właśnie założył własny team. Ich cel? Japoński Action Sidescroller w klimatach właśnie błękitnego bombera!
Mighty No. 9 to spiritual successor MegaMan'a. W grze wcielimy się w role robota "No. 9" który ma za zadanie pokonać 8 zbuntowanych robotów. No. 9 będzie posiadał wiele nowych umiejętności, ale tak samo jak jego tatuś MegaMan będzie przede wszystkim posiadał umiejętność transformacji i używania broni pokonanych przeciwników. Cała gra będzie utrzymywana w klimacie najlepszych 8 i 16 bitowych gier z MegaMan'em w odświeżonym pięknym HD. Gra póki co planowana jest do wydania na PC, ale jeśli zostaną uzbierane odpowiednie sumy pieniędzy, może wyjść także na Mac'a i Linuxa. Ostatecznym streach goalem który wynosi aż 2,500,00$ (!) jest także mozliwość wydania gry na PS3/X360/WiiU.
Podstawową sumą w jaką celuje zespół to 900,000$. Suma ta została już praktycznie osiągnięta po niespełna 24h, jest więc bardzo duża szansa na to, że i próg dwóch milionów może zostać przekroczony jeśli tempo zbierania funduszy się utrzyma.
Zespół wciąż nie ujawnił dwóch streach goal'i niespodzianek.
Zachęcam do śledzenia tego Kickstartera: skoro Capcom nie za bardzo ostatnio pamięta o MegaManie, to my musimy pokazać Capcom'owi, że ciągle jesteśmy chętni grać w action-sidescrollery, zwłaszcza w takie jak MM. Całą kampanie znajdziecie TUTAJ.

Kategoria , ,

Pub Cybermachina

Wczoraj w Katowicach odbyło się wielkie otwarcie pubu Cybermachina - miejsca stworzonego przez graczy dla graczy, gdzie można napić się piwa lub drinków przy muzyce z gier i przede wszystkim pograć na konsolach! i to wielu! Miejsce jak ze snu? A jednak prawdziwe!
Cybermachina znajduje się na ulicy Damrota, łatwo tam trafić idąc wzdłuż Warszawskiej od Rynku w Katowicach, nie mieliśmy większego problemu z odszukaniem go mimo, że znamy Katowice tyle co nic. Już z daleka wita nas cyber-króliczek - logo Cybermachiny, a przed głównym wejściem Ken i Ryu ze Street Fightera.
Wnętrze całe jest ozdobione pixelartami i plakatami z gier, na miejscu honorowym znajduje się duży wizerunek Samus z Super Metroida. Już od wejścia bombarduja nas stanowiska do gier! Tuż przy drzwiach można było pograć w Fife, na przeciwko Samus stało WiiU z Call of Duty, zaraz obok jeszcze nie podłączony Xbox360 z Kinectem, dalej w stronę baru Wii z Mario Kartem, Lego LotR, Pegasus z wymiennymi kartrydżami, Arcade Metal Sluga i wielki telebim streamujący turnieje LoLa... WOW aż się w głowie może zakręcić! Zaraz obok baru - miejsce dla DJa gdzie (w dzień otwarcia odbyły
się dwa!) można zorganizować mały koncert.

O godzinie 20:00 pod Cybermachina było pełno ludzi, okazało się,że decyzja by zjawić się na miejscu już o wpół do ósmej była jak najbardziej dobra bo mogliśmy wtedy ustawić się pod samymi drzwiami i być jednymi z pierwszych. Ale organizacja otwarcia i tak przebiegła spokojnie i mimo tłumów nie było takich problemów jak np. przed spodkiem w czasie IEM. Dla każdego znalazł się kawałek siedzenia lub podłogi do postania i zimne piwo ;)
Drzwi otworzyły się jednak dopiero o wpół do dziewiątej, czyli z pół godzinnym opóźnieniem.
Cosplayów na otwarciu nie było (Othien itp. jak to było w sumie do przewidzenia, albo dają ciała i się spóźnia albo nie będzie ich wcale więc, no big deal tbh...) chociaż z tego co widziałam, to zjawiło się pare ludzi w strojach jak z CoDa i... to był chyba Solid Snake ale nie jestem pewna.


Od około 22 zaczęły się koncerty. Najpierw remiksowana muzyka z Amigi i DSa, później MaQ i jego koncert na GameBoyu! Było bardzo fajnie, tylko strasznie głośno~ ale jak wybiła północ to ludzie nawet tańczyli.

Coś teraz na temat dostępnych trunków: mają bardzo dobre piwo. Nie jakieś tyskie czy inne które znamy już na pamięć, ale oryginalne smaki Cybermachiny i piwo z Japonii! Normalne lane za 6zł smakowe nieco droższe, można było napić się miedzy innymi piwa miodowego. Z tego co mi się rpzynajmniej wydawało, sok malinowy do piwa był bez dopłaty. A wszystko co było dostępne w dzień otwarcia wypisane było na ślicznej tablicy której strzegł Old Man z Zeldy~ 

Dodatkowo musze przyznać: drinków nie piłam, nie chciałam mieszać z piwem, ale wyglądało smakowicie, zarówno Piramidogłowy z arbuzem jak i Ocarina of Line (♥) przypominające Mohito.

Z miejsca zmyliśmy się około wpół do pierwszej na kebab wraz z ekipą z Farmy 51.
Lokal przedni, będę tam stałym bywalcem. Można w tyle rzeczy pograć (gry można na konsolach sobie zmieniać oczywiście!), spędzić miło czas na wygodnych kanapach przy dobrym piwie w centrum miasta i to wszystko codziennie od 16 a od października jeszcze wcześniej!

Event otwarcia potrwa jeszcze do poniedziałku a do wygrania w bliżej jeszcze nie określonym turnieju nowa wersja Sega Genesis wraz z grami i dodatkowo dziewczyny z grupy tanecznej zatańczą dla przybyłych na Kinect'cie, posłuchacie dobrej muzyki elektronicznej i wiele wiele innych.




Gorąco polecam! Następne eventy już w przygotowaniu a wygląda na to, że właściciele są otwarci na propozycje i inicjatywy chętnych organizowania czegoś u nich np. turniejów.

Kategoria , ,

Nintendo Direct@E3

Gdy Nintendo ujawniło, że nie będą w tym roku organizować konferencji prasowej na E3, fani zamarli. Przecież to coś na co wielu z nas czeka cały rok! Czy to smutne zwiastowanie początku wielkich kłopotów w stajni Nintendo? Z konferencją czy bez, Nintendo przecież jest na E3, mają swoje budki i stanowiska na których można pograć. Po prostu zastąpili konferencje Nintendo Directem. I jak wyszło?
 
Wyszło całkiem nieźle!
 
Z radością muszę przyznać, że wystąpienie Satoru Iwaty podobało mi się i przyjemnie się je oglądało, Zdawało mi się nawet za krótkie i wcale tak mało gier nie czeka na nas jeszcze z końcem tego roku.
 
 Spójrzmy na początek właśnie na te gry które mają wyjść jeszcze w 2013, Przede wszystkim Wonderful 101 na WiiU którego zobaczyliśmy trochę więcej w detalu. Nintendo pokazało takżę składankę wideo z grami innych publisherów żeby udowodnić, że to nie prawda, że na WiiU wychodzą tylko gry od Nintendo, co często im się zarzuca.
 
Prosto ze studia Nintendo Iwata pokazał nam takie gry jak Art Academy Wii U, Wii Fit U, i Wii U Party które są ok i w ogóle (jak dla mnie tylko Art Academy tbh jest ok...) ale najbardziej oczywiście zabłysneły perełki Nintendo takie jak The Legend of Zelda: Wind Waker HD które dodatkowo zostaje wzbogacone o kilka elementów jak dodatkowy żagiel do szybszych podróży czy butelka na wiadomości zamiast tingle tunera) i zupełne nowości: Super Mario 3D World i Donkey Kong Country: Tropical Freeze. Nowy DKC:TF okazał się być tą tajemniczą niespodzianką od Retro Studios, co przyznaje... zawiodło fanów Nintendo którzy spodziewali się i liczyli po cichu na Metroida lub starfoxa.
 
No i oczywiście, jak mogła bym nie wspomnieć... Pokemon X and Y, tak, dowiedzieliśmy się trochę nowości na temat nowych Pokemonów na 3DSa! Przede wszystkim X i Y wychodzą 12 października tego roku, równocześnie na całym świecie (wohoo!), gra posiada nową mechanikę nazywaną Pokemon-Aime która polega na głębszej interakcji trenera ze swoim polemonem poprzez opiekowanie się i bawienie z nim, a także potwierdzono plotki: tak, będzie nowy, osiemnasty typ! I będzie to właśnie Fairy! Jest on super effective przeciwko Dragon no i zostanie przeprowadzony type re-shuffle wśród pokemonów przez co niektóre znane nam z poprzednich gier jak Jegglypuff dostaną ten nowy typ (co zamiesza pewnie sporo na turniejach ♥).
 
Były tez gry które w ogóle niezostały pokazane na Nintendo direct tylko po nim na stronie Nintendo, między innymi sequel do A Link to the Past teraz nazywany A Link Between Worlds oraz Mario and Luigi: Dream Team, obie wychodzą na 3DSa prawdopodobnie w tym roku.
 
Możemy spodziewać się prawdziwych hitów w 2014, zostały bowiem ogłoszone na przyszły rok takie gry jak Bayonetta 2, Mario Kart 8, Monolith RPG (tymczasowo X) no i oczywiście Smash Bros.4 i Sonic Lost Worlds.
 
Co myślę na temat tego Nintendo directa? No cóż, zachwycił mnie wind Waker HD, wygląda naprawdę bosko moim zdaniem, bardzo podobają mi się także MK8 i World3D, ciesze się, że Ubisoft dostarczy dla WiiU takie gry jak Assasins Creed IV, Watch_Dogs i Rayman Legends.
 Aczkolwiek, te największe nadzieje na odbudowę renomy WiiU (Bayonetta 2, X, Smash, i Mario Kart) wyjdą dopiero w przyszłym roku a wątpie by multiplatformery Ubisoftu i nowy Mario zapewniły tej konsoli sukces przez te święta w które pamiętajmy wychodzi także PS4 i Xbone.
 
Ah no i jak mogła bym nie wspomnieć o największym szoku tego E3, o czerwonym pasku który ejszcze teraz leci przez wiele stron o grach, o tym jak nasze szczęki opadły a mózgi eksplodowały kiedy Nintendo ogłosiło, że w tym SSB grywalny będzie... Villiger z animal Crossing i Trainer z Wii fit!

Nie no żartuje tylko... MEGAMAN! Tak Megaman grywalna postacią w SSB zarówno na WiiU jak i 3DSa! Czy może być coś bardziej AWESOME?!

Kategoria , ,

Konferencja Sony

OK. Wow. O konferencji Sony można by długo opowiadać - bo jest o czym, naprawdę. Jasne, że najważniejsze dla nas wszystkich były pokazane gry i na nich powinniśmy się skupić ale... kiedy Jack Tretton wyłożył karty na stół i oficjalnie zaczął wymieniać wszystkie WADY Xbone za pośrednictwem ZALET PS4 - to mnie powaliło... i kupiło! A niesamowite owacje jakie dostały te informacje chyba mówią same za siebie. Kiedy zaczął wymieniać, że nie musisz sie logować, że są przeciwnikami DRM, że kupioną grą konsument ma prawo się dzielić, że dodatkowo może ją bez obaw streamować przez internet dzięki nowym funkcjom PS4 (ups nintendo...), to było coś pięknego. Sony nawet pokazało filmik przedstawiający jak powinno wyglądać dzielenie się grami - to po prostu rozbrajające! Take that Microsoft!
 
 Skoro mowa już o PS4, Sony przedstawiło cenę nowej konsoli - to 399$ (nie najgorzej, calkiem nieźle) no i (w końcu!) mogliśmy przyjrzeć się samej konsoli…która okazała się również wyglądać jak stary odtwarzacz kaset vhs...
 
Ale przejdźmy do gier ♥
 
Konferencje zaczęła prezentacja gier jakie w tym roku wyjdą jeszcze na PS3. Sony także rpzekonało wszystkich, że ciągle myślą o Vita, no i przy okazji ujawnili plany na nowy chapter The Walking Dead. Dowiedzieliśmy się także, że Arkham Origins na PS3 dostanie parę rzeczy na wyłączność między innymi kostium dla Batmana wzorowany na designie ze starych seriali. 
 
Jesli chodzi o PS4, zobaczyliśmy trochę więcej z gier które już wcześniej Sony zapowiadało, ale też nowe demo Watch Dogs i Assassin’s Creed IV. Dowiedzieliśmy się także o wsparciu przez Sony indie game developerów, umożliwiając im nawet self-publishing przez PSN.
 
Ale na tym nie koniec. Final Fantasy Versus XIII zostało ochrzczone na nowo jako Final Fantasy XV, oraz, że Kingdom Hearts III w końcu po latach oczekiwania wyjdzie i to właśnie na konsolę Sony.
 
Dowiedzieliśmy się także o nowym Mad Max oraz, że bethesta szykuje specjalnie dla posiadaczy PS4 open beta Elder Scrolls Onlin.
 
Ktoś tam coś napomknął jeszcze o takiej grze jak Destiny
 
Podsumowując: biorąc po uwagę gry które Sony wysypywało dla nas jak z rękawa, atrakcyjną cenę PS4, ten cały atak na Microsoft i udowodnienie że Sony robi wszystko z myślą o graczach a nie o mamonie, naprawdę sprawiły, że prawdopodobnie była to najlepsza konferencja całego E3...
 
Ale, ale! Jutro (a właściwie dzisiaj...) mamy jeszcze Nintendo Direct!

Kategoria , ,

Konferencja Microsoft

Po nie zbyt udanej prezentacji Xbox One w maju, wszystkie cozy skierowały się ku Microsoft z pytaniem "czy naprawią swoje ubytki w wizerunku po takiej fali negatywnych komentarzy". Jestesmy własnie po konferencji prasowej Microsoftu na E3 gdzie obiecali nam gry i wysyp powodów dla których warto kupić Xbone. Udało im się to? No cóż...

Nie do końca...
 
Przedstawili Xbox One w bardziej pozytywnym świetle to im trzeba przyznać, jednocześnie nie zapominając o Xbox 360 które przecież ma się świetnie i ciągle wychodzą na niego bardzo dobre gry.
 Microsoft pokazało nam serię dobrych gier jakie mają wyjść na xbone, między innymi Forza 5, Dead Rising 3, The Witcher III, Quantum Break, bardzo interesujący Project Spark, Ryse, Sunset Overdrive, Titanfall, no i oczywiście wisienkę na torcie: Metal Gear Solid V.   To bardzo mocny lineup trzeba im przyzna. Na deser dostaliśmy także zapowiedź Panzer Dragon  i chyba jednej z najbardziej oczekiwanej gry już od... 18(!)lat?  Killer Instinct powraca!
 Nastroje ostudziły nieco Minecraft i World of Tanks które są taak jak najbardziej super znane i w ogóle... taa... czy naprawdę kupuje się konsolę stacjonarną żeby zagrać na niej w World of Tanks? No właśnie. To było bardziej łapanie się brzytwy niż coś konkretnego.
 Microsoft chyba zapomniało, że jakości konsoli nie ocenia się na podstawie ilości FPS'ów jakie na nią wychodzą.
 
 Co do nowej konsoli, Microsoft zaprezentowało jeszcze jakie zmiany zajdą w Xbox Live a propo Xbone i ujawnili cenę konsoli: 499$. Wow. Troszkę drogo nawet jak na next gen na którego nie zapowiedziano żadnej dobrej gry... poza Halo które  było oczywistą oczywistością, że prędzej czy później pojawi się na nowym boxie.
 
Tak czy siak, nie najgorsze wystąpienie Microsoftu. Zdecydowanie lepsze niż w poprzednich latach i mimo iz pozostał pewien niesmak a propo DRMów i konieczności logowania się co 24h i faktu, że twoja konsola zawsze cie widzi i zawsze cie słyszy - było ok. Tylko czas pokaże czy te"ok" okaże się wystarczające.

Kategoria

A Hat in Time

Zapowiada się wielki powrót zapomnianego wraz z piąta generacją konsol gatunku gier - collect-a-thon - jaki znamy z gier takich jak Donkey Kong 64 czy Banjo-Kazooie. A to wszystko za sprawą małego studia składającego się z zaledwie kilku osób które już od paru lat samodzielnie próbują stworzyć grę o wdzięcznym tytule "A Hat in Time" która jest właśnie utrzymywana w charakterze gier z lat świetności Nintendo 64 a dodatkowo jej grafika jest inspirowana Wind Wakerem.
To nie prawda, że w dzisiejszych czasach gracze oczekują tylko coraz to lepszej grafiki, filmowych cutscenek i epickiej fabuły rodem z 10-tomowej powieści fantasy która do tego najlepiej żeby była FPP (na czym zdecydowanie skupiają się dzisiejsi developerzy...). Coraz więcej z nas przekonuje się, że w grze tak naprawdę najważniejszy jest gameplay i to ile ta gra da nam faktycznej rozrywki. Właśnie dlatego możemy zaobserwować na scenie gier zarówno konsolowych jak i PC czy mobilnych niesamowity rozkwit gier niezależnych studiów, posiłkującymi się Steam Greenlightem albo właśnie Kickstarterem. Niedawno ogromny sukces odniosła kickstarterowana gra Shovel Knight utrzymywana w charakterze gier z NESa. Dołózmy do tego wszystkiego jeszcze popularność remaków starych gier i serwisów typu Virtual Console a odpowiedź rysuje się sama - kiedyś gaming był inny i był bardzo dobry - ludzie chcieli by do niego wrócić.



A Hat in Time jest tworzone od graczy dla graczy i widać, że w tej grze drzemie ogromne zaangażowanie, pomysłowość i nostalgia. Nic więc dziwnego, że już w 24 godziny po wystartowaniu kickstartera gra zebrała 30.000$ potrzebnych do jej pełnego sfinansowania. Do końca zostało jeszcze przeszło 20 dni a kwota wciąż rośnie, niedawno przebiła prób 100.000$! Aż trudno pomyśleć, że ejszcze niedawno, żaden wydawca nie chciał się zgodzić na publishing tej gry. Teraz po tak gwałtownym sukcesie studio prowadzi nawet rozmowy z wydawcami konsolowymi! Ich celem jest by gra wyszła także na WiiU - uważają, że ten gatunek nie należy się żadnej innej konsoli tak bardzo, jak tej od Nintendo gdzie powstał i rozkwitł w najlepsze, a zakończył się wraz z wykupieniem Rare przez Microsoft...
Ba, nawet legendarny kompozytor Grant Kirkhope (kompozytor dla takich gier jak Banjo-Kazooie, Golden Eye 007, Donkey Kong 64 i Perfect Dark) zadeklarował, że napisze jeden utwór dla A Hat in Time jesli ich kickstarter osiągnie 150.000$. I prawdopodobnie ten cel zostanie osiagnięty bez problemu, tak jak 5 innych. Lepiej, żeby Gears for Breakfest myśleli nad nowymi Streach Goal'ami!

Polecam wam tego Kickstartera gorąco. Gra wygląda naprawdę niesamowicie. To będzie Must-Buy dla każdego BEZ WYJĄTKU!

Kickstartera A Hat in Time znajdziecie tutaj: http://www.kickstarter.com/projects/jonaskaerlev/a-hat-in-time-3d-collect-a-thon-platformer

Kategoria ,

Prawdziwe oblicze piractwa

Niedawno informowałam o tym jak to WiiU zostało oficjalnie rozbrojone i już wkrótce ukaże się exploit do uruchamiania pirackich kopii gier. Ba, Team Venom już wypuścił do sieci pierwsze iso dysku WiiU. Mówiłam tez o tym, jak paradoksalnie piractwo wspiera sprzedaż konsol. No dobrze ale trzeba też pomyśleć o drugiej stronie medalu - nie o producentach konsol, tylko producentach gier. Wielu z nas narzeka na to, że w darmowych grach jest mnóstwo reklam, contentu pay-to-win i innych mikropłatności, mimo, że sama gra jest na przykład za darmo. Same gry też już nie są takiej jakości jak jeszcze w latach 90tych, są łatwiejsze, bardziej nastawione na efekty specjalne niż rozrywkę i emocje (nie oszukujcie się fanboye xboxa, tak niestety jest...) a dlaczego to? Dla tego, że game-devom nie opłaca się robić dobrych gier. Nie opłaca bo za grę która dostaje noty 8-10 sprzedają tyle samo albo nawet MNIEJ niż gry które dostają noty 5-7. Wszystko dla tego, że im większy hit tym chętniej ludzie go piracją. Do bardzo ciekawej sytuacji doszło ostatnio z grą studia Green Heart Games, które wypuściło własną, zcrackowaną grę na Piratebay. Gra ta jednak miała jeden mały bubel. w przeciwieństwie do legalnie kupionej wersji, w tej po pewnym czasie zaczynamy sami na własnej skórze odczówać efekty plagi piractwa. Gra to bowiem symulator studia game developerskiego. Cały raport (do przeczytania TUTAJ) jest szalenie interesujący i pokazuje całą smutną prawdę o procesie piractwa i jak ono wpływa nie tylko na fundusze game-devów ale na nas jako graczy. Bo na własne życzenie dostajemy masę słabych gier, gry są pay-to-win albo zasypane reklamami i innymi mikropłatnościami, no i mamy taki wysyp croud-funding na indygogo czy kickstarterze od coraz poważniejszych studiów. więc nie nażekajcie lduzie na los który sobie sami zgotowaliście.
To trochę jak w polityce... na sytuacje w kraju to wszyscy narzekają, ale przyznać się że sami na ten dupiaty rząd głosowali to już nikt... i nie, ja nigdy nie głosowałam na PO. Jestem libertarianinem nie lewakiem.

Kategoria

ModChip dla WiiU

Informacja z ostatniej chwili: WiiKey Team oglosiło na swojej stronie, że już wkrótce w sprzedaży dostępny będzie opracowany przez nich Modchip dla WiiU. Z racji tego, że WiiU ma niestandardowy napęd Blue-Ray inny niż do tej pory spotykane, nie będzie możliwości odpalania gier z płyt, ale dzięki czipowi będzie można uruchamiać je poprzez USB. W żaden sposób ModChip nie wspiera Homebrew i tym podobnych rzeczy, czyli innymi słowy, służy tylko jako narzędzie do piractwa. Mimo, ze nie pochwalam takich rozwiązań i uważam, że twórcą gier należy się zapłata za ich wieloletni wysiłek jaki wkładają w tworzenie dla nas gier, to znam realia naszego Polskiego rynku i wiem, że u nas konsole mają racje bytu tylko wtedy, gdy są łatwo hakowane... tak było z PS2, tak było z DSem i jeśli okaże się, że i WiiU WKOŃCU zyska popularność na polskim rynku dzięki temu, no to może będzie to szczęście w nieszczęściu...
Póki co WiiU sprzedaje się dość słabo na całym świecie, co prawda statystycznie w tym samym okresie od premiery lepiej niż PS3 i X360 ale wciąż nie na tyle na ile zasługuje, a zasługuje na wiele. Nintendo szykuje wielka akcje promocyjną i świetne gry 1st party jeszcze w tym roku.

Kategoria

Superfrog HD

Informacja właściwie jest z 13 lutego tego roku, ale ja dowiedziałam się o tym dopiero wczoraj i trzeba przyznać byłam tak samo bardzo tym zszokowana jak i uradowana. Hit hitów Amigi - platformówka Team17 - Superfrog w końcu po 20 latach od premiery doczekała się, może nie tyle co upragnionego przez fanów sequela, ale za to remake'u w HD! Team17 w końcu przypomina sobie o starych seriach swojego studia i przestaje się skupiać wyłącznie na wormsach. Całkiem nie dawno trochę miłości otrzymała seria Alien Breed, tym razem po wielu teasach i plotkach, w końcu dostajemy nowego (prawie nowego...) Superfroga!. Gra ma wyjść jeszcze w tym roku na Playstation 3 i Playstation Vita. Kupując wersje na jedną konsolę, otrzymujemy ją na obie. Zdaje się że i Sony ma w tym mały cel, by podnieść wyniki źle prosperującej Vity (nie oszukujmy się, na rynku konsol przenośnych jest naprawdę trudno przetrwać w tych czasach).
Mimo iż nie jestem fanem konsol Sony, żadnej nie mam i nigdy nie miałam, to naprawdę ogromnie się ciesze z tego remake'u. Superfrog to moja ulubiona gra na Amigę i jedna z moich najbardziej ukochanych gier w ogóle. Daje to też szanse serii na nowy rozkwit. Jeśli SFHD dobrze się sprzeda, zawsze można liczyć na to, że seria będzie dzięki temu kontynuowana!

Aż wstyd przyznać, że jeszcze kilka tygodni temu, narzekałam na twitterze że team17 zajmuje się tylko wormsami i wytknęłam całkowite porzucenie superfroga, tym czasem remake był już wtedy ogłoszony.

UPDATE (06.06.13):
Tylko ja nie rozumiem... CZEMU TEN REMAKE MUSI BYĆ TAKI BRZYDKI~! Przeciez ta gra wygląda jakby ją ktoś robił w Adobe Flash. Nigdy w to nieuwierze, że nie można było tego zrobić ładniej (a SF na amige miał cudną grafikę) bo sama mam na tyle umiejętności i doświadczenia, że bym to łądniej zrobiła... A jestem póki co niezatrudnionym studentem grafiki... To miał być remake króla platformówek z Amigi na miłość boską! Niech Team 17 uczy się od Capcomu, ich Street Fighter i Duck Tales są wyśmienite

PS: Nie jestem fanem Sony, ale jak mam wybierać między nimi a Microsoft... wole Sony. M$ jeszcze nie ma doświadczenia na tym rynku, przepadną prędzej czy później, jeśli nie Xbox One będzie ich ostatnią konsolą to jego następca, ale nie wróże im więcej niż 4 stacjonarek, serio. Jest powód ku temu, dlaczego Nintendo i Sony tak świetnie sobie racą już od dwóch dekad, a ile tor azy im wróżono, że przepadną? Jak Nintendo wypuszczało GameCube'a to wszyscy mówili, że pójdzie do piachu razem z nim. Tak samo było z Sony i PS3 na jego premierę, a tymczasem dalej mają się świetnie, rzekła bym nawet coraz lepiej, a MS póki co się trochę panoszy...

Kategoria

LucasArts odchodzi na zawsze

Smutne wieści doszły do nas od Disneya, który całkiem niedawno nabył LucasFilms i LucasArts za 4.05 billionów dolarów: LucasArts oficjalnie zostaje zamknięte, a gry nad którymi obecnie pracowali póki co zostają zawieszone w swojej produkcji, a Star Wars 1313 już prawie na pewno pójdzie do kosza. Stawia także pod znakiem zapytania przyszłość serii gier Star Wars, wiadomo że seria zostanie "wy-licencjonowana". To oznacza także masowe zwolnienia. Kto by pomyślał, że tak znane i doświadczone studio zostanie z dnia na dzień całkowicie zamknięte?
Przypomnijmy, że LucasArtas to nie tylko twórca gier na podstawie Gwiezdnych Wojen czy Indiany Jonesa, ale to także Secret of the Monkey Island czy Day of the Tentacle.

Składając hołd LucasArts, Gametrailers przygotowało film wspominający największe osiągnięcia studia w dość osobistym klimacie. Polecam do obejrzenia TUTAJ.
Obyśmy nigdy was tobie nie zapomnieli LucasArts. Dla mnie osobiście, wieści o zamknięciu także były ciosem, gdyż grałam w gry Lucasa jeszcze za czasów Amigi i spędziłam przy nich wiele wiele godzin. Życzę powodzenia wszystkim teraz już byłym pracownikom tego studia.